Home
Witaj.
W tym miejscu powinnam się przedstawić i napisać KIM jestem. I tu zaczynają się małe schodki, bo to pytanie wcale nie jest takie łatwe, a odpowiedź na nie można wyrazić dwoma słowami lub powieścią na 500 stron.
Jestem…niczym…i jestem…wszystkim.
Jestem, tak jak Życie, które mnie stworzyło, chodzącym paradoksem, światło-cieniem, bytem nie-bytem; jednostką i czymś przekraczającym wszelkie koncepcje, która jednostka może mieć na własny temat. Jestem malutkim ziarnem piasku i diamentem, który przepuszcza boski blask. Nie mogę NIC albo potrafię WSZYSTKO jeśli tak zadecyduje BOSKA MOC.
Nie bez przyczyny noszę na nazwisko ‘świadek’ i jestem, a właściwie przejawiam się jako osoba Lena Świadek określona tym terminem, a jednocześnie obserwuję ją z pewnego dystansu jako coś wszech-obecnego i ww. jednostce i w kolektywie.
Pięknie traktują o tym tradycje buddyzmu czy hinduizmu; nieźle wyraził to Adler i Jung. Atman i Brahman, Dusza i Duch. Chrześcijaństwo, też bardzo mi bliskie, nawiązuje do tego analogią św. Trójcy.
Nieutożsamianie się z tym, co jest i ze sobą daje nieograniczoną wolność BYCIA czymkolwiek się pragnie lub cokolwiek jest potrzebne. Korzystam z tej wolności, świadomie budując swoje życie; manifestując w radości i nieprzywiązywaniu się do rezultatów moich działań to, co na dany moment jest potrzebne, aby ten świat stał się lepszym światem.
A czasem zdarza mi się o tym zapomnieć i denerwuje się, że zapomniałam kluczy:)
To nie kwestia utopii, to kwestia ewolucji i ciągłej zmiany, którą jest życie. To również kwestia Intencji, zwanej czasem Wolną Wolą lub Wiarą, a która jest jednym z Praw rządzących Wszechświatem. Moją Intencją i Pragnieniem mego Serca jest szczęście wszystkich Istot.
Jak widać z powyższych paragrafów, jestem urodzonym filozofem, obcuję z Rzeczywistością na wysokich poziomach. Mogę sobie na to pozwolić, bo dbam o korzeń, o Ziemię – jestem pragmatyczką i każda duchowość, która ignoruje sprawy ziemi na rzecz ducha jest dla mnie pseudo-duchowością. Powtórzę za Marianne Williamson; „Jeśli nazywasz się istotą duchową, a nie myślisz o dzieciach w Afryce, to jest to zwyczajny egoizm w ładnych szatach”.
Więc wracając na ziemię; najlepiej się na niej sprawdzam tworząc – a więc tworzę książki, o których możecie poczytać na tym blogu; tworzę projekty, przywracające ludziom pamięć tego kim są, jak choćby Boska Kobieta czy Diamentowe Ustawienia; tkam piękno w moich małych rękodziełach, tworzę tańcząc; tworzę moje domy na świecie, który też postrzegam jako jeden Dom; tworzę Siebie odkrywając kim jestem w istocie.
Wspieram Kobiety, bo sama ‘będąc’ kobietą, dostrzegam z łatwością, co nas ogranicza i co nam potrzeba, by się wyzwolić, wspieram ekologię, bo dostrzegam jej potrzebę w obecnych czasach; wspieram też każdy przejaw Wolności i Miłości.
Wiem też, że Wolny Duch przejawia się w Radości Istnienia. Nie wiem czy nim jestem, ale wiem, że tak jak Ty- mogę nim być gdy przebywam w tu i teraz; więc raduję się moim krótkim-wiecznym bytem-niebytem. Daję sobie prawo, by być jak dziecko; by popełniać błędy, by mówić ‘tak’ i krzyczeć ‘nie’ gdy tak czuje moje serce.
Oglądam komedie, tańczę jak wariatka, rozkoszuję się czekoladą i sałatkami, bo tylko je umiem dobrze ‘gotować’, przytulam ludzi, bo wiem, że tego potrzebują. Idę tantryczną ściężką Miłości, która z pozycji Umysłu może wydawać się dość nielogiczna. Ale gdy trzeba potrafię być konkretna jak stół, lubię być punktualna, bo szanuję czas, choć wiem, że nie istnieje.
Uciekam od piedestałów i autorytetów, bo są sztywne i sztuczne, ja wolę położyć się na pachnącej życiem ziemi, wziąć głęboki oddech, wziąć pióro w rękę i napisać:
Choć nie wiem kim jestem, dziękuję, że jestem.
Choć nie wiem kim jesteś, dziękuję, że jesteś.
Lena Świadek
